Choroba, zwana dzisiaj dną moczanową, trapiła Aleksandra Fredrę, dlatego miał w pokoju kule ułatwiające chodzenie.
Dna może mieć różne objawy, zwykle jednak są to nawracające ataki ostrego zapalenia stawów (zaczerwienienie, tkliwość, miejscowa gorączka i obrzęk w obrębie stawu). Najczęściej chorobą dotknięty jest staw śródstopno-paliczkowy u podstawy dużego palca – dzieje się tak w połowie przypadków. Często dotknięte są również inne stawy, takie jak staw skokowy, kolanowy, stawy nadgarstka i palców. Ból stawów zwykle trwa od dwóch do czterech dni i pojawia się w nocy na skutek występującego wtedy obniżenia ciepłoty ciała, najsilniejszy jest po przebudzeniu, „rozchodzony” w ciągu dnia nieco spada, ale i tak pozostaje bardzo dokuczliwy, szczególnie po zdjęciu obuwia. Innymi objawami, które sporadycznie towarzyszą bolesności stawów, są zmęczenie oraz wysoka gorączka.
„Pacjenci cierpiący na dnę to generalnie albo starsi mężczyźni, albo mężczyźni, którzy prowadzili w młodości wyniszczający tryb życia i przedwcześnie zestarzeli się przez swe rozwiązłe zwyczaje, z których żaden nie jest powszechniejszy niż przedwczesne i nadmierne oddawanie się uciechom cielesnym albo inne podobnie wyczerpujące pasje. Ofiara choroby kładzie się spać i śpi w dobrym zdrowiu. Około drugiej nad ranem budzi ją ostry ból w dużym palcu; rzadziej w pięcie, kostce lub na podbiciu. Ból przypomina zwichnięcie, a mimo to chore miejsca sprawiają takie wrażenie, jakby polewano je zimną wodą. Po tym następują dreszcze i nieduża gorączka… Noc mija w męczarniach, bezsenności, obracaniu bolącej części ciała i nieustannych zmianach pozycji; chory miota się bez ustanku, tak samo jak bez ustanku trwa ból w męczonym stawie, wzmacniając się wraz z nadejściem ataku” (Thomas Sydenham, 1683).